Dieta białkowa – czy usztywnia to, co powinna?

OpublikowanoPaździernik 25, 2018

Jak dieta białkowa wpływa na potencję? Cóż – to zależy, co rozumiemy przez „dietę białkową”. Jeśli chodzi tu o jadłospis, który uwzględnia zwłaszcza białko i jego naturalne źródła, drugie miejsce przyznając (niepustym) węglowodanom, a dopiero trzecie zostawiając na zredukowane do minimum tłuszcze – taka dieta białkowa wpływa na potencję znakomicie. Na powyżej zarysowanej diecie korzysta jednak nie tylko strefa erogenna mężczyzny (i nie tylko mężczyzny!). Dieta zdrowa dla całego organizmu, to dieta optymalna również dla układu rozrodczego. Dlatego właśnie zarys jadłospisu, oparty na tak rozłożonych składnikach, powinno się jedynie skonsultować ze specjalistą. On pomoże Ci dobrać szczegóły zależnie od Twoich indywidualnych inklinacji genetycznych i stylu życia. Możesz przy okazji dopytać, czy poleciłby Ci lek Kamagra. Ręczymy, że prawdopodobieństwo odmownej odpowiedzi równa się zeru. Lekarz-dietetyk weźmie pod uwagę tempo Twojego metabolizmu, choć nie będzie to czynnik, wbrew pozorom, najistotniejszy. By organizm działał witalnie (czego sfera seksualna jest istotnym odzwierciedleniem), wolniejsza lub szybsza przemiana materii będzie wzięta pod uwagę, lecz jako parametr raczej trzeciorzędny. Tak czy inaczej, tłuszcze powinny być spalane w jak największej ilości. Węglowodany natomiast, muszą przynosić nam większe korzyści niż tylko chwilowe zastrzyki energii. Ukoronowaniem zdrowej diety, po dostarczeniu sobie wszystkich mikroelementów, jest, oczywiście, białko. Skonsultowanie osobistej, drobiazgowej diety ze specjalistą, z pewnością uwypukli tę regułę.

Równowaga to nie frazes!

Aby erekcja miała się dobrze, dobrze musi się mieć każdy układ męskiego organizmu. Czy zbilansowana i zbalansowana dieta (skoro królują w niej białka, nazwijmy ją już białkową) wystarczy, by osiągnąć ten cel? Nic z tych rzeczy! Z tej racji, wspomnieliśmy już o stylu życia. Nawet najlepsze leki na potencję – jak wspomniana Kamagra – nie wyręczą Cię we wszystkim! Zadbanie o zdrowie musi być zatem kompleksowe. Nie ma złotego środka na dające satysfakcję życie seksualne; środka, który oderwany byłby np. od życia zawodowego. Podobnie jak nie ma diety zapewniającej zdrowie, oderwanej od tego, jak często zaznajemy ruchu fizycznego. Statystyczny tryb pracy współczesnego człowieka, nie jest zgodny z ludzką naturą. Dlatego też wiele godzin zawodowego siedzenia trzeba rekompensować sobie w czasie wolnym, choć nie zostaje go na ogół wiele. Aktywność fizyczna domaga się nadrobienia także wtedy, gdy nasza praca uwzględnia ruch, lecz nie angażuje on przy tym wszystkich mięśni i partii ciała. Tak naprawdę, przepis na satysfakcjonujące życie seksualne jest więc bardzo prosty. Dieta zdominowana przez białko w naturalnym stężeniu, powinna zostać uzupełniona o intensywne i systematyczne treningi. Nie chodzi tu przy tym o treningi siłowe. Raczej te z pogranicza ćwiczeń aerobowych. Dlaczego?

Nie samym białkiem facet żyje

To jasne: ćwiczone partie ciała, nie dość, że uodparniają się na ruch i nie wiotczeją, pomagają strawionym elementom (w tym również i białku) powędrować po całym organizmie przez sieć krwiobiegu, zasilając każdą komórkę ciała. Krwiobieg nie pomija również komórek jamistych, których mnóstwo jest w okolicach rozrodczych mężczyzny. Tutaj może nasunąć się ważne pytanie: dlaczego kilka razy padły już słowa o białku… naturalnym? Oczywiście, w laboratoriach odpowiedzialnych za suplementy białkowe, nie dzieje się nic magicznego! Naukowcy nie tworzą białka z powietrza – wyodrębniają je z tego, co nazywamy potocznie przyrodą. Przez „naturalne” musimy rozumieć zatem takie stężenie białka w produkcie, do którego przyzwyczajony jest ewolucyjnie męski organizm.

Gdy tracisz na przyroście

Psychologowie i dietetycy podkreślają: nie wolno dziwić się mężczyznom, którzy nie skonsultowawszy się ze specjalistami, ładują w siebie najróżniejsze odżywki białkowe, siłownię traktując niczym sanktuarium. To fatalne połączenie ignorancji z uzależnieniem, o czym przestrzegamy także w kontekście leku Kamagra. Bardzo intensywne ćwiczenia siłowe uzależniają – podobnie, jak sporty ekstremalne. Są też znacznym obciążeniem dla organizmu. Uzależnienie jest też natury psychologicznej: jeśli tak bardzo zależy Ci na wyrzeźbionym ciele, na pewnym etapie popadasz w nałóg, w którym przyrost muskulatury nie daje Ci nigdy upragnionego rezultatu. Jest to mechanizm analogiczny do powstawania i pogłębiania anoreksji u kobiet. Zarówno kumulacja masy mięśniowej, jak i spadek masy tłuszczowej, postępują stopniowo. Tak samo niegwałtownie narasta uzależnienie psychofizyczne od obydwu procesów. Przyglądając się sobie codziennie w lustrze, nie widzisz znacznych zmian.

(Prawie) wszystko jest w głowie

Zaburzenia erekcji stanowią więc po części efekt psychologiczny obsesji na punkcie „męskości sylwetki” („ojej, już się rozebrałem, ale czy jestem dla niej wystarczająco męski?”), po części natomiast, mają wymiar stricte fizjologiczny. Samodzielne aplikowanie sobie suplementów białkowych kończy się tym, że gabinety dietetyków szturmują tłumy mężczyzn z przeciążonymi wątrobami.Czym przeciążonymi? Oczywiście, nadmiarem białka! W gruczole zwanym wątrobą, zlokalizowane są metaboliczne trasy, które odgrywają niemałą rolę w gospodarce hormonami płciowymi. Jeśli uważasz, że białko naturalne nie jest dla Ciebie wystarczające (choć jest to raczej sygnał świadczący o zbytnim zafiksowaniu się na sylwetce), nie usłyszysz od lekarza niczego innego.Równie pewne jest, że przygotowując dla Ciebie rozpiskę, zadba o to, by stosowanie przez Ciebie odżywek nie przeciągało się w nieskończoność. Badania wykazują, że systematyczne spożywanie takich produktów, w dłuższej perspektywie wywiera ujemny wpływ na produkcję testosteronu. W swoim zakresie powinieneś zapamiętać więc tylko tyle, że diety białkowej nie powinno utożsamiać się z „dietą odżywkową”.

Co więc z tym białkiem?

Mogłoby się wydawać, że zbytnio odeszliśmy od tematu. Dobrze, że tak tylko się wydaje. Białka w diecie zajmują swoje zasłużone miejsce numer jeden. Warto jednak podkreślić, że nawet tak skonstruowana dieta nie załatwi wszystkiego, a załatwione (czytaj: usprawnione) musi być w organizmie wszystko, by sprawnie działało także to, co kojarzy się z męskością anatomicznie. Pamiętaj, by zachować to, co ludzkie. Mianowicie, spróbuj zdystansować się od wszystkiego, co Cię nie definiuje. To pomoże Ci nie uzależniać się od dowolnej sfery. Nie jesteśmy tylko swoimi ciałami, tyko psychiką, tylko zawodem lub zamiłowaniami. Każdy z nas jest niepowtarzalny, a sprawy łóżkowe – to wisienka na torcie. To w dużej mierze stres; stresowanie się o jak najszybszy awans, więcej środków finansowych, o swoją „męskość” – niweczy wszystkie zbytnio pożądane i otaczane stresem cele. Jeśli natomiast pomaga je realizować, to kosztem innych sfer, a nic w naszym życiu nie jest od siebie oddzielone. Nie usztywniaj się więc zanadto, a powyższe uniwersalne wskazówki, pomogą Ci w usztywnieniu tego, co czasem tego ewidentnie wymaga.

Tekst utworzony na podstawie https://www.aptekakamagra.pl/

 

Autor: Ewa Witowska

Enjoyed this video?
"No Thanks. Please Close This Box!"